<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Strzyga &#187; Recenzje</title>
	<atom:link href="http://strzyga.darknation.eu/?cat=3&#038;feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://strzyga.darknation.eu</link>
	<description>dark ambient, industrial, neofolk</description>
	<lastBuildDate>Fri, 24 Sep 2010 12:21:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Zwierzę natchnione – Opowieść o człekozwierzu</title>
		<link>http://strzyga.darknation.eu/?p=197</link>
		<comments>http://strzyga.darknation.eu/?p=197#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2010 12:17:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ammon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://strzyga.darknation.eu/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Z muzyką Tomasza Juchniewicza spotkałem się już nieraz. Bardzo lubię niedocenioną i trochę zapomnianą płytę jego zespołu MIR – Agape, która zawiera proste rockowe piosenki z niebanalnymi tekstami. Zwierzę natchnione z kolei, wydaje się być jedną z niewielu prób zaszczepienia na rodzimym gruncie czegoś co zwykło się nazywać neofolkiem. Do materiału zawartego na tym krążku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://strzyga.darknation.eu/wp-content/uploads/2010/09/imageszwierz1zmniejszac.jpg" alt="" />Z muzyką Tomasza Juchniewicza spotkałem się już nieraz. Bardzo lubię niedocenioną i trochę zapomnianą płytę jego zespołu MIR – Agape, która zawiera proste rockowe piosenki z niebanalnymi tekstami. Zwierzę natchnione z kolei, wydaje się być jedną z niewielu prób zaszczepienia na rodzimym gruncie czegoś co zwykło się nazywać neofolkiem.</p>
<p><span id="more-197"></span></p>
<p>Do materiału zawartego na tym krążku mam dość ambiwalentny stosunek. Z jednej strony znajdziemy tutaj świetne, bardzo chwytliwe kompozycje, a z drugiej bardzo słabą ich realizację od strony technicznej. Dawno nie słyszałem tak płasko nagranej gitary i ogólnego rozpływania się instrumentów w jakąś bliżej nieokreśloną papkę. To samo jest z warstwą liryczną. Osobiście bardzo mnie cieszy, że autor zogniskował koncept wokół zagadnień wiary (nie sposób ustrzec się tutaj przed porównaniem do Current 93), ale z drugiej strony wydaje się czasami popadać w jakiś infantylne egzaltacje typu „religia jest profanacją wiary!” itp. Ciężko oczywiście mówić o tym jako o wadzie, każdy może to odebrać inaczej.</p>
<p>Wbrew tym zastrzeżeniom muszę przyznać, że zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Znajdziemy tutaj momentami naprawdę świetne, proste kompozycje, których teksty bez względu jak są odbierane wzbudzają jednak jakieś emocje. Moimi osobistymi faworytami są „wieje bóg” i „wbrew”. Sporo tutaj wstawek (choćby w otwierającym płytę „człekozwierz – początek”), które operują na dźwiękowych plamach, zgrzytach i tym podobnych patentach, które zwykło się wiązać z ambientem i industrialem. W większości jednak „Zwierzę natchnione” korzysta z klasycznego, akustycznego instrumentarium. Na pewno będę się przyglądał dalszym poczynaniom tego projektu, błagam tylko o bardziej profesjonalną realizację kolejnych utworów.</p>
<p>6,5/10</p>
<p>Zwierzę natchnione: <a href="http://www.myspace.com/zwierzenatchnione" target="blank">www.myspace.com/zwierzenatchnione</a><br />
Wydawnictwo własne (cdr)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://strzyga.darknation.eu/?feed=rss2&#038;p=197</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Allseits – Hel</title>
		<link>http://strzyga.darknation.eu/?p=180</link>
		<comments>http://strzyga.darknation.eu/?p=180#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 01:32:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ammon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://strzyga.darknation.eu/?p=180</guid>
		<description><![CDATA[Allseits to niemiecki projekt Niny Kernicke, która do tej pory była mi całkowicie nieznana (i to nawet pomimo jej współpracy z Troum, który bardzo lubię). Materiał wyszedł pod skrzydłami Cyclic Law i już sam ten fakt był dla mnie mocnym impulsem do poświęcenia mu kilku godzin. Poszczególne utwory zawarte na tym albumie mają być alegoriami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://strzyga.darknation.eu/wp-content/uploads/2010/03/allseits.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-184" title="allseits" src="http://strzyga.darknation.eu/wp-content/uploads/2010/03/allseits.jpg" alt="" width="144" height="192" /></a>Allseits to niemiecki projekt Niny Kernicke, która do tej pory była mi całkowicie nieznana (i to nawet pomimo jej współpracy z Troum, który bardzo lubię). Materiał wyszedł pod skrzydłami Cyclic Law i już sam ten fakt był dla mnie mocnym impulsem do poświęcenia mu kilku godzin.</p>
<p>Poszczególne utwory zawarte na tym albumie mają być alegoriami postaci i miejsc, które znajdują się na drodze do Hel, nordyckiej podziemnej krainy. Muzyczne eksploatowanie motywów zaczerpniętych z mitologii skandynawskiej nie kojarzy mi się jednak zbyt dobrze.</p>
<p><span id="more-180"></span>Chodzi głównie o całkowite zeszmacenie tej tematyki przez metalowych wojaków wywijających plastikowymi mieczami i tego typu zabawne akcje. Tutaj mamy jednak do czynienia z czymś całkowicie odmiennym. „Hel” to naprawdę poruszający dźwiękowy pejzaż, który bez jakiejkolwiek banalności na nowo eksploruje spowszedniałe motywy. Sprzyja temu wielowarstwowa struktura nakładanych na siebie dronowych tekstur, które są sporadycznie uzupełnianie przez strzępy melodii i nieokreślone zgrzyty. Płyta pomimo swojej spójności w ogóle nie nudzi. Każdy kolejny etap „schodzenia do podziemi” świetnie buduje atmosferę, której kulminacją jest ostatni utwór. Nie słyszałem już dawno niczego co byłoby tak dobrze przemyślane pod względem klimatu i struktury. Warto dodać, że autorka korzystała w czasie nagrywania również z klasycznego instrumentarium takiego jak gitara czy bas co przywodzi na myśl metody wykorzystywane przez Troum. Rzeczywiście można dosłyszeć się pewnych podobieństw, ale nie da się zarzucić Ninie całkowitej wtórności.</p>
<p>„Hel” to jedna z najlepszych płyt dark ambientowych jakie ostatnio było mi dane usłyszeć. Nie jest to oczywiście żaden przełom w tym gatunku. Autorka korzysta ze sprawdzonych wcześniej przez wielu artystów patentów. Nie może to być jednak żaden zarzut, taka jest po prostu specyfika tego typu muzyki. Na tym albumie znaleźć można jednak coś czego próżno szukać u dziesiątek innych tego typu wykonawców – atmosfery i swego rodzaju głębi. Polecam.</p>
<p>8/10<br />
Allseits: <a href="http://www.myspace.com/allseits">www.myspace.com/allseits</a><br />
Cyclic Law: <a href="http://www.cycliclaw.com">www.cycliclaw.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://strzyga.darknation.eu/?feed=rss2&#038;p=180</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nordvargr – Interstellar</title>
		<link>http://strzyga.darknation.eu/?p=167</link>
		<comments>http://strzyga.darknation.eu/?p=167#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 14:09:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ammon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://strzyga.darknation.eu/?p=167</guid>
		<description><![CDATA[Na samym początku chciałem zaznaczyć, że recenzja jest mocno spóźniona bo płyta od dłuższego czasu widnieje w katalogu Best Of Prey jako wyprzedana. Doszło do tego w bardzo krótkim, jak na warunki polskiego „rynku”, czasie. Nie ma w tym jednak nic dziwnego bo Nordvargr to jeden z najbardziej uznanych projektów dark ambientowych. Na wstępie zadajmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" title="Interstellar" src="http://strzyga.darknation.eu/wp-content/uploads/2009/11/C_bop55.jpg" alt="Interstellar" width="213" height="213" />Na samym początku chciałem zaznaczyć, że recenzja jest mocno spóźniona bo płyta od dłuższego czasu widnieje w katalogu Best Of Prey jako wyprzedana. Doszło do tego w bardzo krótkim, jak na warunki polskiego „rynku”, czasie. Nie ma w tym jednak nic dziwnego bo Nordvargr to jeden z najbardziej uznanych projektów dark ambientowych.</p>
<p><span id="more-167"></span></p>
<p>Na wstępie zadajmy sobie pytanie – czy materiał ten różni się czymkolwiek od dziesiątek innych dark ambientowych płyt? Nie. Czy warto więc po niego sięgnąć? Tak. Nie ma dla mnie bowiem nic bardziej niezrozumiałego od malkontenctwa w stylu „to już było” albo „na krążku nie znajdziemy nic oryginalnego”. Nie znajdziemy bo i po co? Dark ambient to o tyle specyficzny gatunek, że został zdefiniowany i całkowicie wyeksploatowany już przez samego Lustmorda. Po co nam więc setki kalek tych samych pomysłów? Nie wiem, ale cholernie lubię ich słuchać bo najzwyczajniej świecie podobają mi się  tego typu klimaty.</p>
<p>Interstellar to w pewnym sensie kwintesencja tego gatunku, głębokie, świetnie zrealizowany drony są tutaj dopełniane różnego rodzaju niezidentyfikowanymi dźwiękami. Całość nosi piętno kosmicznego horroru, grozy bezkresnych, zimnych przestrzeni. Płyta jest zresztą, jeżeli wierzyć autorowi, zbudowana na bazie dźwięków, które nie mają ziemskiego pochodzenia. Całości dopełnia bardzo miła dla oka, minimalistyczna oprawa graficzna, która idealnie współgra z zawartością płyty.</p>
<p>Podsumowując nie znajdziemy na tej płycie nic czego nie byłoby już wcześniej. Jest to poprawny, bardzo dobrze zrealizowany album, który spokojnie można włożyć do odtwarzacza i wykorzystać jako tło do lektury. Ekstatycznych przeżyć z pewnością z jego powodu nie doznamy, ale dla wielbicieli gatunku jest to pozycja jak najbardziej godna uwagi.</p>
<p>7,5/10</p>
<p>Info: cd, limit 444 kopie<br />
Nordvargr: <a href="http://www.nordvargr.com/" target="_blank">www.nordvargr.com</a><br />
Beast Of Prey: <a href="http://beastofprey.com/" target="_blank">beastofprey.com/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://strzyga.darknation.eu/?feed=rss2&#038;p=167</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chaoticum – [Psycho] Log: 9</title>
		<link>http://strzyga.darknation.eu/?p=154</link>
		<comments>http://strzyga.darknation.eu/?p=154#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 20:28:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ammon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://strzyga.darknation.eu/?p=154</guid>
		<description><![CDATA[Czeski HORUS CyclicDaemon to jeden z ciekawszych labeli na tzw. scenie. Stosunkowo mała ilość wydanych w nim płyt jest równoważona przez ich nietuzinkowość i niemożność prostego zaszufladkowania. Podobnie jest w wypadku albumu amerykańskiego projektu Chaoticum, co niestety w tym wypadku nie oznacza niczego dobrego. Na początek coś pozytywnego. Płyta jest przepięknie wydana, matowy, ośmiopanelowy digpack [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-163" title="chaoticum" src="http://strzyga.darknation.eu/wp-content/uploads/2009/11/chaoticum.jpg" alt="chaoticum" width="238" height="214" />Czeski HORUS CyclicDaemon to jeden z ciekawszych labeli na tzw. scenie. Stosunkowo mała ilość wydanych w nim płyt jest równoważona przez ich nietuzinkowość i niemożność prostego zaszufladkowania. Podobnie jest w wypadku albumu amerykańskiego projektu Chaoticum, co niestety w tym wypadku nie oznacza niczego dobrego.</p>
<p><span id="more-154"></span></p>
<p>Na początek coś pozytywnego. Płyta jest przepięknie wydana, matowy, ośmiopanelowy digpack i oprawa graficzna robią naprawdę duże wrażenie. Płytę aż chce się włożyć do odtwarzacza co niestety ma już tylko przykre następstwa. Na usta ciśnie się bowiem pytanie &#8211; co to ma być? Może jestem jakoś szczególnie uczulony na tego typu dźwięki, ale doprawdy nigdy nie zrozumiem jak coś takiego może się podobać. Beznadziejnie sztuczne, komputerowo wygenerowane brzdęki wydają się chcieć stworzyć jakąś melodię, ale niestety niewiele z tego wychodzi  Do tego dochodzi rytm zbudowany z jakiś prostych bzyków, dźwięki midi pianina pojawiające się w najmniej spodziewanych momentach i zlane z tym wszystkim melodeklamacje, zaśpiewy i inne tego typu zdeformowane odgłosy ludzkiej mowy. Brzmienie jest płaskie, matowe, bez jakiegokolwiek wyrazu. Momentami brzmi to tak jakby ktoś celowo zmniejszył  rozdzielczość bitową poszczególnych kawałków doprowadzając tym samym do charakterystycznych, cyfrowych zniekształceń. Sztuczne brzmienia instrumentów dopełniają  obrazu rozpaczy. Jest jednak jedno, przyćmione, ale zawsze, światełko w tunelu. Jest nim utwór Tykie-Soo. Świetny motyw muzyczny zostaje jednak całkowicie odarty z klimatu przez wykorzystanie beznadziejnego jakościowo instrumentarium.</p>
<p>Pora zadać decydujące pytanie &#8211; czym właściwie jest ta płyta? Nie mam niestety zielonego pojęcia. Oto ujawnił się wspomniany na początku brak możliwości jakiejkolwiek klasyfikacji tego typu muzyki. Większość utworów wydaje się być jedynie szkicami, próbą nakreślenia tego co autorzy chcieliby zrobić w przyszłości. Widać tutaj oczywiście pewien zamysł, próbę wytworzenia złowrogiej atmosfery inspirowanej między innymi prozą Lovecrafta. Cóż jednak z tego skoro wszystko sypie się nawet pod względem realizacyjnym. Odradzam.</p>
<p>2/10</p>
<p>Chaoticum: <a href="http://www.myspace.com/chaoticum" target="blank">www.myspace.com/chaoticum</a><br />
Horus CyclicDaemon: <a href="http://www.horus.cz/www_hcd/" target="blank">www.horus.cz/www_hcd</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://strzyga.darknation.eu/?feed=rss2&#038;p=154</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Paranoia Inducta feat. Kenji Siratori – Black Paper</title>
		<link>http://strzyga.darknation.eu/?p=140</link>
		<comments>http://strzyga.darknation.eu/?p=140#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 17:47:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ammon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://strzyga.darknation.eu/?p=140</guid>
		<description><![CDATA[Kenji Siratori to dla mnie postać dość kontrowersyjna. Zaistniał tylko i wyłącznie dlatego, że wysyłał propozycje współpracy do chyba każdego zespołu jaki mu się napatoczył. Tym sposobem udało mu się wydać mnóstwo albumów (dyskografia jest porażająca) w bardzo krótkim czasie. Żeby było śmieszniej jego osoba zazwyczaj niewiele wnosi do danego materiału, ot coś tam sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="C_bop47" src="http://strzyga.darknation.eu/wp-content/uploads/2009/09/C_bop47.jpg" alt="C_bop47" width="256" height="198" />Kenji Siratori to dla mnie postać dość kontrowersyjna. Zaistniał tylko i wyłącznie dlatego, że wysyłał propozycje współpracy do chyba każdego zespołu jaki mu się napatoczył. Tym sposobem udało mu się wydać mnóstwo albumów (dyskografia jest porażająca) w bardzo krótkim czasie. Żeby było śmieszniej jego osoba zazwyczaj niewiele wnosi do danego materiału, ot coś tam sobie pomruczy. W zasadzie nie wiadomo nawet dokładnie o czym, ale jak widać bardzo wielu twórców dało się złapać na ten „powiew orientu”. Wśród nich był również twórca projektu Paranoia Inducta.</p>
<p><span id="more-140"></span></p>
<p>Pierwsze co zwraca uwagę w tym wydawnictwie to bardzo ładna oprawa graficzna autorstwa Tomka z Bunkier Prod. Całość jest bardzo zbliżona do opakowania Jamy, innego splitu, którego współtwórcą była Paranoia Inducta. Od strony muzycznej również słychać pewne podobieństwa ze wspomnianym materiałem. Bardzo dużo tutaj akcentów orientalnych typowych dla tej kultury, które Paranoia uzyskuje dzięki użyciu egzotycznych instrumentów. Z wkładki nie można się niestety dowiedzieć czy są to autentyczne nagrania zrobione przez któregoś z twórców czy też sample. Podobnie było na Jamie, która również zawierała dużo elementów charakterystycznych dla folkloru Bałkan. Same utwory prezentują się bardzo przyzwoicie, wspomniane wcześniej orientalne akcenty idealnie dopełniają smoliste struktury dźwiękowe stworzone przez Paranoia Inducta. Całość często bywa podszyta miarowym rytmem, który nadają dźwięki bębnów i bliżej nieokreślonych zgrzytów.</p>
<p>Najmniej podobają mi się fragmenty w który Siratori deklamuje te swoje wypociny. Nie dość, że nie mam pojęcia o co chodzi to jeszcze od strony czysto estetycznej jest to bardzo średnie. Na płycie często słychać różnego rodzaju japońskie śpiewy, które spokojnie mogłyby w całości zastąpić te deklamacje. Znowu jednak nie wiem kto jest za nie odpowiedzialny.</p>
<p>Podsumowując od strony technicznej nie ma się za bardzo do czego przyczepić, ale brakuje mi tu jednak tego „czegoś” co powoduje, że potrafię wracać do danej płyty nawet po wielu latach. „Black paper” pomimo wielu swoich zalet nie należy do tej kategorii.</p>
<p>6/10</p>
<p>Paranoia Inducta: <a href="http://paranoia-inducta.com/" target="_blank">paranoia-inducta.com</a><br />
Kenji Siratori: <a href="http://www.kenjisiratori.com/" target="_blank">www.kenjisiratori.com</a><br />
Wydawca:   <a href="http://www.beastofprey.com/" target="_blank">Beast Of Prey</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://strzyga.darknation.eu/?feed=rss2&#038;p=140</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bleiburg – Way of Crosses</title>
		<link>http://strzyga.darknation.eu/?p=102</link>
		<comments>http://strzyga.darknation.eu/?p=102#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 12:55:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ammon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://strzyga.darknation.eu/?p=102</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiam się jakim sposobem Bleiburg przedarł się do szerszej śwwiadomości tak wielu słuchaczy. „Way of crosses” to jeden z najgorszych albumów jakie kiedykolwiek słyszałem. Niemal 80 minut tępych, beznadziejnie prymitywnych beatów to za dużo nawet dla mnie. Ostrzeżeniem zdaje się być już sama okładka, na której widzimy pikselowaty obrazek stawiający nas przed wyzwaniem odgadnięcia „co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" title="bleiburg-way_of_crosses" src="http://strzyga.darknation.eu/wp-content/uploads/2009/09/bleiburg-way_of_crosses.jpg" alt="bleiburg-way_of_crosses" width="169" height="215" />Zastanawiam się jakim sposobem Bleiburg przedarł się do szerszej śwwiadomości tak wielu słuchaczy. „Way of crosses” to jeden z najgorszych albumów jakie kiedykolwiek słyszałem. Niemal 80 minut tępych, beznadziejnie prymitywnych beatów to za dużo nawet dla mnie. Ostrzeżeniem zdaje się być już sama okładka, na której widzimy pikselowaty obrazek stawiający nas przed wyzwaniem odgadnięcia „co autor miał na myśli”. Przesłuchując to „dzieło” można bez wątpienia stwierdzić, że nic.</p>
<p><span id="more-102"></span></p>
<p>Pierwszy kawałek nie zwiastuje jeszcze beznadziei, której jest preludium. Marszowa rytmika, prosty motyw na organach, jakieś wokalizy. Nic specjalnego, ale można zdzierżyć. Cała heca zaczyna się od drugiego kawałka, który składa się praktycznie z samego syntetycznego rytmu doprawionego jakimiś samplami (możemy usłyszeć między innymi rżenie konia, niezapomniane przeżycie). Trzeci kawałek to również rytm wybijany przez coś co brzmi jak automat perkusyjny z lat ’80. Czwarty – rytm i próba wypełnienia tła jakimiś plamami i dźwiękiem smyczków z syntezatora. Co najśmieszniejsze piąty utwór to ballada jakiegoś bliżej nieokreślonego artysty (z wkładki nic się oczywiście nie dowiem oprócz tego, że wszystkie prawa są zastrzeżone dla twórcy Bleiburg, taa&#8230;). W tym miejscu chciałbym zakończyć, dalej jest już tylko gorzej.</p>
<p>Jakim cudem to coś znalazło wydawcę? Zrozumiałbym gdyby Bleiburg stosował chociaż jakieś ciekawe brzmienia. Niestety w większości są to dźwięki jakby wprost wyjęte z syntezatorka casio (jako próbkę polecam utwór trzynasty, to naprawdę brzmienia organków!). Trzeba jednak przyznać, że można tutaj bez trudu odnaleźć motyw nadludzkiego herozimu. Szkoda tylko, że musi się nim wykazać potencjalny słuchacz tego czegoś.</p>
<p>1/10</p>
<p>Info: cd, limit 1000 szt.<br />
Bleiburg: <a href="http://www.bleiburg.de/" target="_blank">www.bleiburg.de</a><br />
Wydawca:   <a href="http://www.theeasternfront.org/" target="_blank">The Eastern Front</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://strzyga.darknation.eu/?feed=rss2&#038;p=102</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
